Artykuły reklamowe z Twoimi linkami
16 lipca
Coraz rzadziej na górskich szlakach spotkać można turystów wędrujących od schroniska do schroniska, taszczących plecak i namiot, samowystarczalnych. Rozwój infrastruktury, tłok na co bardziej znanych szlakach przyczyniają się do zanikania tej formy wypoczynku.
Doskonałym miejscem na długie góskie wędrówki z plecakiem, gdzie jeszcze jest dość mało turystów (poza najbardziej znanymi trasami) są z pewnością Bieszczady. Bieszczady z plecakiem to piękne widoki, obcowanie z przyrodą i przytulne schroniska - od tych z już nowymi standardami, po kultowe typu Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej. Noclegi w Bieszczadach dla “plecakowców” to nie tylko schroniska, ale również liczne pola namiotowe, schrony, bazy namiotowe i schroniska PTSM. Najdłuższym i najczęściej wybieranym na początku szlakiem, jest szlak czerwony, który w Bieszczadach rozpoczyna się w miejscowości Komańcza a kończy w Wołosatem u podnóży Tarnicy - najwyższego szczytu Bieszczadów.